Nie odbywało się to na zwiększonych obrotach, stąd aktywni inwestorzy spekulacyjni wykorzystali okazję do podkupienia przecenionych akcji. Należy zauważyć, że niewielki wpływ na przebieg sesji miały dobre nastroje na giełdach zachodnioeuropejskich, które nadrabiały zbyt głębokie jak się okazało spadki z sesji piątkowej. Dziś w miarę pozytywnie zachowywały się banki, które w ubiegłym tygodniu stanowiły motor napędowy zniżki. Następne sesje pokażą czy mamy obecnie do czynienia z chwilowym zatrzymaniem i dalszą kontynuacją spadków, czy znów poziomy w okolicy 1300 punktów staną się solidnym wsparciem. Ze strony technicznej widać, że rynek dość szybko wszedł w strefę wyprzedania, co potwierdza tezę, że najbliższe sesje mogą wygenerować krótkoterminowe odbicie rynku. Jednak poziom 1350 punktów na WIG20 będzie w najbliższym czasie raczej oporem nie do przejścia.