Z drugiej strony ostatnie sesje spowodowały znaczne pogorszenie nastrojów. Trudno było się spodziewać, by rynek szybko po wyhamowaniu zniżek przystąpił do dynamicznego odreagowania. Sprawą otwartą pozostałe obrona luki hossy z początku roku, jak na razie wydaje się, że poziom ok. 1285 punktów jest w miarę bezpieczny. Dla graczy spekulacyjnych pozostaje teraz gra pod prawdopodobną obniżkę stóp procentowych. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż dobiega końca pierwsze półrocze i inwestorzy mogą liczyć na wystąpienie zjawiska "windows dressing", czy jednak są to argumenty, które będą w stanie utrzymać rynek.