Konsekwencją tego powinno być pogłębienie przeceny, co raczej nie pozostałoby bez wpływu na inne indeksy. Na przeszkodzie niedźwiedziom w realizacji takiego scenariusza stoi jednak duże wyprzedanie rynku, które w połączeniu z bliskością wsparcia na wykresie Nasdaq Composite, coraz mocniej sugeruje większą korektę. Ta natomiast w przypadku szerokiego indeksu mogłaby sięgnąć 1650 pkt., gdzie znajduje się linia bessy.
Na korzyść krótkoterminowej zmiany trendu zaczyna przemawiać coraz większa liczba wskaźników technicznych. Oscylatory zarówno na wykresach dziennych, jak i tygodniowych, poruszają się w strefach wyprzedania, tworząc dodatkowo dywergencje, świadczące o malejącej sile trendu spadkowego. Także wskaźniki trendu, mimo że cały czas znajdują się w objęciach niedźwiedzi, sugerują poprawę w najbliższym czasie. Rozpiętość między liniami systemu kierunkowego jest najwyższa od ukształtowania dołka we wrześniu 2001 r., a tygodniowy MACD histogram jest już bardzo blisko poziomów, które towarzyszyły dołkom z kwietnia i września ub.r. Takie zachowanie oznacza, że trendy są już bardzo dojrzałe i mogą mieć kłopoty z kontynuacją ruchu w dotychczasowym kierunku.
Powyższe sygnały znacznie przybliżają prawdopodobieństwo korekty, ale na razie nie pojawiły się najważniejsze wskazania, czyli te płynące z samych wykresów indeksów. Dlatego do momentu chociażby przebicia przez Nasdaq Composite przyspieszonej linii trendu (1510 pkt.) nie popadałbym w zbytni optymizm. Szczególnie patrząc na wykres DJIA, gdzie argumentem przemawiającym na korzyść byków nie może być bliskość wrześniowego dołka, gdyż do niego zostało jeszcze sporo ponad 10%.
Grzegorz Uraziński
PARKIET