Wśród bieżących wydarzeń, które negatywnie wpłynęły na nastroje, można wymienić obniżenie przez Morgan Stanley i Salomon Smith Barney prognoz wyników dla spółek produkujących półprzewodniki czy rozczarowujący debiut należącej do Tyco International spółki świadczącej usługi finansowe - CIT. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones stracił 1,18%, a Nasdaq Composite obniżył się o 2,99%.

Na rynkach europejskich uwaga inwestorów, poza negatywnymi doniesieniami z USA, skupiła się na francuskim koncernie medialnym Vivendi Universal. Obniżenie spółce ratingu kredytowego do poziomu obligacji śmieciowych, które spowodowało, że coraz głośniej zaczęto mówić o możliwości bankructwa spółki, spowodowały, że jej akcje staniały dzisiaj o ponad 25%, choć w pewnym momencie ich kurs spadał nawet o ponad 40%. Kolejnym negatywnym "bohaterem" dzisiejszych notowań była irlandzka spółka produkująca farmaceutyki - Enel, której akcje też staniały o 40%, po tym jak poinformowała ona o konieczności dokonania pokaźnych odpisów. Bardzo silna wyprzedaż dotknęła też instytucje finansowe, takie jak - francuskie banki BNP Paribas i Societe Generale czy brytyjskiego ubezpieczyciela Prudential. Niepokój na giełdach wywołał też dzisiejszy silny spadek zaufanie przedsiębiorców do gospodarki strefy euro. Tymczasem jasnym punktem był producent sprzętu telekomunikacyjnego - Ericsson. Pogłoski na temat możliwej fuzji z udziałem tego szwedzkiego potentata spowodowały, że w drugiej połowie sesji jego notowania rosły o 4%. Mimo to Londyński indeks FT-SE 100 spadł ostatecznie o 2,97%, paryski CAC-40 stracił aż 4,15% a frankfurcki DAX do godz. 18.00 obniżył się o 4,04%.

Łukasz Korycki

PARKIET