Optymizm równie szybko się ulotnił, jak wcześniej pokazał. Inwestorzy na

rynku terminowym widząc, że ceny spółek trochę obniżyły loty szybko

przystąpili do wyprzedaży. Skoki cen po prawie 10 pkt w ciągu kilku minut

nie są dla rynku zdrowe, a już na pewno nie dla portfeli nerwowych graczy.

Na razie wsparciem jest wczorajszy dołek na 1174 pkt. U 80-81. KJ