Rynek akcji kandydaturę Kołodki dyskontował już wczoraj, więc przy bardzo sprzyjających nastrojach na giełdach Eurolandu ma to dziś mniejsze znaczenie i pozwala na wzrost indeksów.
Jeśli jednak zawierzyć analizie technicznej to można się obawiać o to, czy druga połowa notowań przebiegnie w równie dobrych nastrojach. Na 15-min. RSI zarysowała się negatywna dywergencja. Trzeba też pamiętać o tym, że we wtorek przełamane zostało wsparcie w postaci dołka z 21 grudnia przy 1196 pkt. Wydawało się, ze jest ono mało istotne, ale kolejne dwie sesje pokazały, że może ono odgrywać pewną rolę. Przecież indeks nie zdołał wrócić powyżej niego. Z tego względu można się spodziewać, że i dziś okaże się ono ważnym punktem na wykresie i czym bliżej będzie końca sesji, tym indeks będzie bardziej ku niemu ciążył.
Jest coraz bardziej prawdopodobne, iż na obecnym poziomie do mocnego odbicia nie dojdzie, a jedyne na co można liczyć to okresowa stabilizacja pomiędzy 1173 i 1219 pkt. Po jej opuszczeniu dojdzie zapewne do dalszej deprecjacji cen.
Sesja jest istotna dla akcjonariuszy Agory. Debiut akcji pracowniczych nie pozwala na odbicie kursu, a co więcej ważą się losy wsparcia w postaci czerwcowego dołka. Znajduje się on na wysokości 52,20 zł, a jego przełamanie zaowocuje atakiem na grudniowy dołek przy 49 zł. Teraz cena spada o niecały 1% do 52,70 zł, ale notuje duże wahania. Rozpiętość między minimum a maksimum wynosi blisko 3 zł.