Zarówno szerokość spadkowego rynku, jak i dynamika ruchu jest zadowalająca. Jak na przebijanie tak ważnego wsparcia można byłoby życzyć sobie większego obrotu, ale nie zmienia to postaci rzeczy, iż od jutra musimy liczyć się z realizacją pesymistycznego scenariusza. Jego głównym założeniem jest potraktowanie czteromiesięcznego odbicia, rozpoczętego w październiku ub.r. jako korekcyjnego odbicia w bessie, czego konsekwencją będzie zniżka w kierunku 1000 pkt. i prawdopodobnie przełamanie tego wsparcia. Wymownie wygląda trójfalowa struktura jesienno-zimowego wzrostu, idealnie pasująca do teorii Elliott`a.

To, co od miesiąca obserwujemy na naszym rynku, jest wyrazem zwątpienia w oczekiwane w III i IV kwartale ożywienie gospodarcze. Nic nie wskazuje, by miało dojść do widocznej poprawy koniunktury, a pojawiły się nowe zagrożenia. Sytuacja na amerykańskich giełdach nie daje nadziei na rychłą poprawę, minister Belka utrzymuje rynki w niepewności co do swojej polityki gospodarczej, kolejne duże firmy mają problemy ze spłacaniem zadłużenia (teraz HTS, w kolejce czeka Stocznia Gdynia), rząd nie ma pomysłu na odwrócenie negatywnych procesów ekonomicznych. Do tego najwięksi inwestorzy na rynki są cały czas mocno zaangażowani w akcje, co pokazują zestawienia aktywów OFE po pierwszym półroczu b.r.

Najwięksi przegrani dziś to ComputerLand, Prokom, Agora, Softbank, Netia i TP.S.A., zniżkujące po około 4%. Słabo wypadły Pekao i PKN, które straciły po ponad 2%.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu