Mamy zatem do czynienia z pozytywną dywergencją. Do jej potwierdzenia niezbędny jest sygnał kupna, którym będzie wzrost wartości wskaźnika powyżej 38 pkt. To pozwoli do pełnego ukształtowania na wykresie RSI odwróconej głowy z ramionami. Trudno o korzystniejszy układ tego oscylatora: wybicie z konsolidacji po wcześniejszej pozytywnej dywergencji. Dlatego gdybym był zainteresowanym graniem przeciwko trendowi, to zmierzyłbym się z nim właśnie teraz.

Osłabienie podaży można odczytać także z wykresu samego indeksu. Chodzi o ukształtowaną w środę wysoką białą świecę i zamkniętą lukę bessy z 15 lipca. W trakcie czwartkowych notowań WIG20 zmagał będzie się z najszybszą linią trendu, pociągniętą po świecach z 13 i 10 lipca. Prosta ta znajduje się tuż nad wykresem kursu.

Choć środowa sesja niewiele zmienia w perspektywie średnioterminowej, to może dać początek większej korekcie. Nieaktualna jest interpretacja wykresu, zgodnie z którą ostatnia konsolidacja miała by być flagą. Dalszy wzrost indeksu sprawi, że nie tylko przełamana zostanie wspomniana linia trendu, ale także opór wyznaczany przez dołek z 4 lipca (1182 pkt.). Decydując się na kupno czy to akcji czy kontraktów pamiętałbym, iż to tylko korekta w spadku, w związku z tym może skończyć w każdej chwili i bez żadnego ostrzeżenia. Dodatkowo byki co chwila napotykać będą na swojej drodze opory, z których najbliższy to lokalny szczyt indeksu na 1217 pkt. Biorąc pod uwagę wygląd wskaźnika RSI oczekuję (zakładając, że testowana właśnie linia trendu zostanie przełamana), iż korekta potrwa nieco dłużej i zakończy się gdzieś w okolicach 1250 pkt. Byki nie będą mieć zbyt wiele czasu.

Tomasz Jóźwik

PARKIET