Dziś byki musiałyby wykazać się równie dużym zdecydowaniem, co we środę. Nie wiem, czy nie będzie to ponad ich siły w sytuacji, gdy na amerykańskich giełdach nadal panuje duża niepewność.
Nasdaq co prawda przedostał się ponad dwumiesięczną linię trendu, ale odbyło się to w takim stylu, że raczej trzeba przyjąć, że nie ma ona dużego znaczenia, a bardziej istotny jest lipcowy trend boczny. Z niego indeks się jeszcze nie wybił. Do tego DJIA i S&P500 nie zamknęły się ponad połową poprzednich czarnych świec.
Optymistyczne elementy to bez wątpienia nieoczekiwanie duży wzrost produkcji przemysłowej i sprzedaż dwóch statków ze Stoczni Szczecińskiej, co może trochę poprawić klimat wokół sektora bankowego. Tyle tylko, że nie znamy żadnych szczegółów tej transakcji.
W sumie jednak najważniejsze będą informacje z parkietów zagranicznych. Tu dużo wyjaśni się o 11.00, kiedy to Nokia opublikuje swoje wyniki. Ważna będzie reakcja rynków na nie, a nie sam wynik, bo widzimy ostatnio, że rynki nie kierują się racjonalnymi przesłankami, a głównie emocjami.
Od strony analizy technicznej oporem dla WIG20 pozostaje 1182 pkt. Zamknięcie powyżej tego poziomu dałby możliwość zwyżki do 1220 pkt. zamknięcie poniżej połowy wczorajszej świecy, czyli 1170 pkt. będzie oznaczać powrót do trendu spadkowego i ponowny atak na 1150 pkt.