Od początku sesji przeważała podaż. WIG20 na otwarciu stracił 1,2%. Złe doniesienia z giełd europejskich przyczyniły się do pogłębienia spadków. Po południu RPP poinformowała o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Straty indeksów amerykańskich giełd na otwarciu sesji, utrzymały złą koniunkturę w Warszawie do zakończenia notowań. Na pocieszenie pozostaje tylko spadek obrotów o 7%. Ich wartość podliczono na ponad 173 mln zł.

Na wartości straciły prawie wszystkie banki. Największe spadki odnotowały BPH PBK (5,7%), BRE (5,5%), którego prezes jak głoszą plotki może zostać odwołany i BZ WBK (4,3%). Największy giełdowy bank Pekao stracił 0,5%. Drugi dzień z rzędu dużą stratę odnotował KGHM (5,9%). Cena miedzi w kontraktach trzy miesięcznych spadła poniżej 1,6 tys. USD i może jeszcze się obniżyć. Spółce nie sprzyjają też notowania dolara. O 1,8% został przeceniony PKN ORLEN, a o 1,3% TP SA. Chociaż okazało się, że informacje o wniosku w sprawie upadłości spółki Pia Piasecki okazały się nieprawdzie jej kurs obniżył się o prawie 37%. Ponad 13% korektę odnotował Exbud. Inwestorzy przestali wierzyć, że Skanska po wyprowadzeniu spółki z giełdy będzie skupować jej akcje po atrakcyjnej cenie. W odwrocie były też hurtownie leków oraz duże spółki komputerowe (Prokom i Softbank).

Duże wzrosty odnotowały mało płynne spółki takie jak Grajewo, Leta i MPEC. O 3% poprawiał się wycena Prochemu. Spółka systematycznie skupuje swoje akcje w celu umorzenia.

Dariusz Wieczorek