Skala przeceny naszego rynku jest znacznie mniejsza od kolegów na zachodzie,
obojętnie czy to największe USA, czy podobne giganty jak Dax czy londyński
FTSE. Wszystkie te rynki są już po wrześniowymi dołkami, a my dalej 10%
wyżej. Nasze fundusze po tak dotkliwych strach w ostatniej fali spadkowej
korzystają z braku zagranicznych inwestorów i podtrzymują notowania licząc,