To już mamy małą panikę. Problem jednak w tym, że może ona być równie dobrze
pogłębiona na -10%. Dopiero silne odbicie po takim spadku dawałoby nadzieje
na jakąś przerwę. Sam spadek, wbrew powszechnej opinii o kapitulacji, nie
jest jeszcze sygnałem końca trendu. Zresztą w ostatnie tygodnie mamy takie
spadki prawie każdego dnia, a kapitulacją nie są. W USA przed otwarciem