Fakt ten dla wielu inwestorów może nie być wystarczającym argumentem do rozpoczęcia zakupów. Choć jeżeli popatrzeć na dotychczasowy przebieg indeksów wraz ze wskaźnikami technicznymi, powinien być przynajmniej powodem do wstrzymania się ze sprzedażą. I tak w ostatnim dziesięcioleciu każdy wzrost po wcześniejszym zejściu 21-sesyjnego RSI dla średniej przemysłowej Dow Jonesa poniżej 30 pkt. lub chociaż po zbliżeniu się do tej granicy na 5 pkt. (łącznie było 12 takich przypadków) zapowiadał zakończenie średnioterminowego trendu spadkowego. Także MACD histogram sugeruje wyhamowanie spadków. Kilka sesji temu wskaźnik ten spadł poniżej -100 pkt., co do tej pory wydarzyło się tylko dwa razy i za każdym razem poprzedziło wzrosty indeksu. Pewna dawka optymizmu płynie także z obserwacji wskaźników nastroju dla amerykańskich giełd. Tutaj przy rekordowych poziomach porusza się indeks zmienności VIX. 23 lipca osiągnął 50 pkt., co w ponad 16-letniej historii jego obliczania wydarzyło się 5 razy i zawsze kończyło spadki na rynku akcji.

Oczywiście, w długim terminie obowiązuje trend spadkowy, co w wystarczającym stopniu potwierdza ustanowienie kilka sesji temu nowych minimalnych poziomów (patrząc od momentu ustanowienia rekordowo wysokich wartości na początku 2000 r.). Z drugiej strony, fakt, że obecna fala spadkowa zabrała już indeksowi tyle samo, ile ta z okresu maj-wrzesień 2001 r. może otworzyć drogę do średnioterminowej korekty. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza znacznie wzrośnie po wybiciu się ponad opór tworzony przez wrześniowy dołek (8235 pkt.).

Grzegorz Uraziński

PARKIET