W konsekwencji powinno dojść do ponownego ataku na górne ograniczenie konsolidacji z jesieni ub.r. przy 1023 pkt., które stanowi ostatnią barierę przed testem ubiegłorocznego dołka.

Największy udział w takim przebiegu notowań ma KGHM, zniżkujący o 7%, do 10,75 zł. Pisałem w poprzednich komentarzach, że przy rosnącym indeksie początkowy spadek tej spółki wyglądał niepokojąco. Szybko te obawy się potwierdziły, co zapowiada spadek przynajmniej w okolice 10 zł.

Coraz gorzej radzi sobie Tepsa, która również przeszła na minus. Strata nie jest na razie duża, ale też nie widać aktywnego kupna, które mogłoby podnieść kurs w górę. W tym przypadku od miesiąca mamy do czynienia z trendem bocznym pomiędzy 10,20 i 11,70 zł. Do chwili przełamania którejś z tych wartości nie ma powodów, by podejmować jakieś decyzje, choć z uwagi na długoterminowy trend większe szanse na uzyskanie przewagi mają niedźwiedzie.

Coraz mniej zostaje z przedpołudniowej zwyżki Pekao, również inne banki znacząco osłabły. O ataku na opór przy 1080 pkt. można już chyba zapomnieć, a w ostatnich dwóch godzinach sesji przyglądać się będziemy temu, czy uda się ocalić wsparcie przy 1056 pkt. Przy obserwowanej dziś aktywności kupujących będzie to trudne.