Ponadto, z niepokojem przyjęli pesymistyczną prognozę dostawcy oprogramowania Adobe Systems oraz opinię Credit Suisse First Boston, że oczekiwania dotyczące zysków wytwórcy układów scalonych Qualcomm są zbyt optymistyczne. W związku ze słabnącym ożywieniem w gospodarce USA analitycy oczekują wolniejszej poprawy rezultatów amerykańskich przedsiębiorstw. Dla spółek objętych indeksem S&P500 przewidują w trzecim kwartale wzrost zysków o 12,7% zamiast spodziewanych przed miesiącem 17%. Wątpliwości dotyczące poprawy koniunktury w USA nasiliły dane, które wykazały wolniejsze, niż przewidywano, ożywienie w przemyśle oraz wzrost liczby nowych bezrobotnych.
Jaśniejszym punktem była zwyżka notowań operatora sieci gazociągów Williams, który otrzymał ponad 1 mld USD, dzięki czemu może uniknąć upadłości. Dow Jones spadł do godz. 18.00 naszego czasu o 2,32%, a Nasdaq o 2,83%.
Negatywne impulsy z Nowego Jorku utrwaliły spadek indeksów europejskich. Inwestorzy pozbywali się akcji towarzystwa naftowego Royal Dutch/Shell, reagując na spadek jego zysków. Staniały też walory BP i TotalFinaElf. Tymczasem gorsze rezultaty banku Barclays oraz pesymistyczna prognoza Allianz pobudziły wyprzedaż papierów instytucji finansowych. Wyjątek stanowiły akcje brytyjskiego giganta ubezpieczeniowego Aviva i Deutsche Bank, który - mimo spadku zysku netto - uzyskał wzrost zysku przed opodatkowaniem. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 4,73%, a CAC-40 stracił aż 5,11%. DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 3,88%.
Tokijski Nikkei 225 oraz indeks giełdy w Hongkongu Hang Seng obniżyły się w takim samym stopniu - o 0,85%.
Opóźnienie przez rząd sprzedaży udziału w spółce naftowej Łukoil przyczyniło się do zwyżki jego notowań oraz wzrostu moskiewskiego indeksu RTS, który zyskał 1,86%. W Budapeszcie