Chodzi głownie o obraz indeksu DAX i Nasdaq, którym najbliżej do poprzednich dołków. Pierwszy z nich przez cały dzisiejszy dzień przebywa poniżej poprzedniego minimum, choć to jeszcze nie przesądza ostatecznie kwestii tego wsparcia, bo przy panującej od dłuższego czasu zmienności odrobienie tych kilkudziesięciu punktów jest możliwe w końcowej części notowań. Gdyby jednak to się nie udało będzie to zły znak dla naszego parkietu. Warto też zauważyć, iż Nasdaq100, który do tej pory bardzo trafnie wyprzedzał ruchy bardziej popularnego Nasdaq Comp., wyrównał w piątek lipcowe minimum. Nie pozostawił sobie zatem miejsca na kontynuację zniżek. Jeśli one wystąpią będą równoznaczne z powrotem do głównego trendu. To również powinno negatywnie odbić się na stanie naszego parkietu.
Ze spółek warto odnotować zniżki Prokomu i KGHM, przełamujących poprzednie dołki i potwierdzających dominację sprzedających na tych walorach. Coraz niżej jest też Netia. W przypadku pozostałych dużych spółek nic się nie zmieniło.
Dla WIG20 wsparcie krótkoterminowe rozciąga się w strefie 1042-56 pkt. Jego przełamanie doprowadzi prawdopodobnie do spadku poniżej ubiegłorocznego dołka. Oporem jest linia dwumiesięcznego spadku na poziomie 1100 pkt., a potem ostatnie luka bessy 20 pkt. wyżej. Dopóki nie zostanie ten opór przełamany trudno mówić o trwalszym ruchu w górę, więc nie warto równocześnie podejmować decyzji o kupnie akcji.
Indeks ISM sektora usług za lipiec wyniósł 53,1 pkt., więc gorzej od oczekiwań, ale powyżej 50 pkt. Ta informacja nie pomoże rynkom we wzrostach, ale może też niewiele zaszkodzić.
Krzysztof Stępień