W odwrocie znalazły się notowania Citigroup, Procter & Gamble i Home Depot. Ogólną atmosferą popsuły dane, które wykazały niespodziewanie spadek zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej oraz osłabienie aktywności w budownictwie mieszkaniowym. Ceny detaliczne wzrosły w lipcu w trochę mniejszym stopniu niż oczekiwano, natomiast z rozczarowaniem przyjęto spadek realnych zarobków. Zjawiska świadczą o wciąż słabej koniunkturze w gospodarce USA. Po pewnym czasie zdołano jednak zahamować na Wall Street początkowy spadek notowań i do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones zyskał 0,04%. Jeszcze bardziej poprawiły się nastroje na rynku Nasdaq, gdzie odwróceniu zniżki tamtejszy indeks wzrósł o 1,35%.
Na głównych parkietach europejskich obroty były niewielkie, gdyż wielu inwestorów wyjechało na przedłużony weekend. Negatywna ocena Intela pobudziła spadek cen akcji czołowych firm high-tech, takich jak Infineon i STMicroelectronics. Ponownie obniżyły się notowania Ericssona, a walory grupy medialnej Vivendi Universal spadły aż o 14% wskutek nieprzychylnych rekomendacji. Na tym tle dobrze wypadł Deutsche Telekom, którego papiery zdrożały w związku z zapowiedzią dalszych oszczędności. Również w Europie udało się zahamować spadek indeksów i FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,06%, a CAC-40 stracił zaledwie 0,03%. DAX Xetra wzrósł do godz. 18.00 o 0,47%.
Na giełdach w Europie Środkowej i Wschodniej notowania wahały się w wąskim przedziale. W Budapeszcie BUX obniżył się o 0,27%, a w Pradze PX-50 spadł o 0,04%. Moskiewski RTS zyskał 0,09%. Tokijski Nikkei 225 zmienił się nieznacznie, tracąc 0,08%, a w Hongkongu Hang Seng zyskał 0,44%.
Andrzej
Krzemirski