Podczas ostatniego tygodnia złoty podążał zgodnie z trendem na walutowych rynkach zagranicznych. Wzrost EUR/USD przyniósł umocnienie PLN względem dolara oraz nieznaczny spadek wartości złotego wobec wspólnej waluty. Rynek wyczekuje na dane makroekonomiczne potwierdzające konieczność obniżki stóp procentowych. Redukcja stóp jest możliwa nie tylko dzięki optymistycznym prognozom inflacyjnym ale także ze względu na dalszy brak ożywienia gospodarczego. Według wstępnych prognoz wzrost PKB w II kwartale nie osiągnął nawet poziomu 1,0%. Dane o inflacji zostaną opublikowane w poniedziałek. Analitycy coraz bardziej obniżają prognozy inflacyjne na koniec roku, które spadły w obecnej chwili do poziomu 2,3% r/r wobec wcześniejszych oczekiwań 2,8%. Natomiast prognoza wzrostu PKB pozostała bez zmian i na koniec roku spodziewana jest na poziomie 1,2% pod warunkiem ożywienia gospodarczego w II półroczu 2002r. Brak wyraźnego ożywienia gospodarczego będzie miał zasadniczy wpływ na sierpniową decyzję RPP w sprawie stóp procentowych.
Niepokojące informacje dla rynku zostały podane przez Instytut Badań nad Gospodarką rynkową. Według przeprowadzonych analiz w przyszłym roku dług publiczny przekroczy poziom 50% PKB a w roku 2006-2007 może osiągnąć poziom nawet ponad 60%. Według byłego wiceministra finansów W. Misiąga zmniejszenie zadłużenia może nastąpić jedynie poprzez zmniejszenie deficytu budżetowego oraz przez zwiększenie dochodów prywatyzacyjnych. Przypominamy, iż konstytucyjny limit poziomu długu publicznego wobec PKB to poziom 60%. Znaczący wzrost długu publicznego spowoduje ograniczenie swobody gospodarowania środkami finansowymi przez jednostki samorządu terytorialnego. Ze względu na złą sytuację w finansach publicznych bank centralny ostrożnie podchodzi do kolejnych decyzji o obniżkach stóp procentowych. Prezes NBP L. Balcerowicz wielokrotnie w swoich wypowiedziach wskazywał na potrzebę szybkich i zdecydowanych reform w finansach publicznych, które pozwoliłyby na odciążenie budżetu państwa. Ostatnie lata budżetowe odznaczały się wzrostem nie tylko wydatków i wpływów do budżetu ale także zwiększeniem deficytu budżetowego, który zagraża utrzymaniu płynności finansowej przez państwo.
W połowie tygodnia wahania kursu złotego zostały wywołane przez niepokojące informacje o możliwości kolejnych dymisji w rządzie L. Millera. Jednak Rada Ministrów nie podjęła żadnych decyzji w kierunku zmian w rządzie. Pogłoski o zmianach w rządzie doprowadziły do osłabienia złotego o 1,5 grosza. Rynek spekulował na temat odejścia z rządu ministra skarbu W. Kaczmarka. Minister nie zgadzał się w pewnych poglądach dotyczących zmian personalnych w PZU z premierem L. Millerem. Pogłoski o dymisji zostały zdementowane przez samego ministra skarbu W. Kaczmarka.
Rynek obecnie będzie oczekiwał na publikacje danych makroekonomicznych, którą całą serię zobaczymy w przyszłym tygodniu. W pierwszej kolejności zostaną opublikowane dane o inflacji, która powinny potwierdzić pole do kolejnej redukcji stóp procentowych. Następnie GUS opublikuje dane o produkcji przemysłowej. Nie należy się jednak spodziewać znaczącej poprawy tych danych w związku z dalszą stagnacją polskiej gospodarki i oczekiwaniem na ożywienie w IV kwartale br.
W najbliższym tygodniu kurs USD/PLN będzie podatny na wahania z uwagi na publikację danych makroekonomicznych. Silnym poziomem oporu pozostaje poziom USD/PLN 4,2150. Przed spadkami USD/PLN będzie bronił silny poziom wsparcia USD/PLN 4,16. Kurs EUR/PLN w okolicy 4,08 rekomendujemy na zakup euro.