Do tego znów fatalnie zachowuje się Softbank, zniżkujący o ponad 3%. Z drugiej strony nadal ponad 2% zyskuje Pekao, ale ze względu na niskie obroty zwyżka nie jest zbyt wiarygodna. W podobnej skali rośnie BPH PBK, który na piątkowym zamknięciu sporo stracił. W przypadku pozostałych dużych spółek zmiany cen pozostają niewielkie, niewielkie też są na nich obroty. Na całym rynku obroty wynoszą blisko 50 mln zł, ale 30 mln zł z tego przypada na Tepsę i PKN.
Na giełdach Eurolandu panuje dobra atmosfera, co jest zapewne związane z nadziejami na kontynuację zwyżkowej tendencji, co sugeruje przebicie przez Nasdaq oporu przy 1346 pkt., a przez DJIA i S&P500 zamknięć z 31 lipca. Kontrakty na Nasdaq prawie się nie zmieniają, ale z początkowych minusów przeszły na nieznaczne plusy. W sumie jednak zwyżki w Eurolandzie wynoszą od 1,1do 1,6%, co w gruncie rzeczy nie zmienia obrazu indeksów. Inwestorzy chyba nie do końca mogą się zdecydować, czy uwierzyć w poprawiający się technicznie obraz amerykańskich indeksów, bo wciąż nie znajdują fundamentalnych podstaw do trwalszej zwyżki. Coraz głośniej mówi się o możliwości ataku na Irak, na co już reaguje rynek ropy naftowej. Drożejąca ropa nie sprzyja wzrostom cen akcji.