Przyczynami pogorszenia nastrojów były m.in. informacje o wszczęciu przez prokuraturę postępowania przeciwko prezesowi Citigroup (sprawa dotyczy wywierania nacisków na analityka Salomon Smith Barney przy wydawaniu rekomendacji dla AT&T). Do tego dołożyły się niezbyt pochlebne opinie analityków Banc Of America i Bear Stearns dotyczące sektora półprzewodników.

Zamknięcie w USA będzie miało ograniczony wpływ na nasz rynek. Piątkowy spadek zostanie potraktowany raczej jako korekta w krótkoterminowym trendzie wzrostowym. Można spodziewać się kolejnej sesji wyczekiwania - niewielkie zmiany kursy połączone z niską aktywnością rynku. Dzisiaj słabiej może zachowywać się sektor bankowy - w piątek agencja Fitch obniżyła indywidualne ratingi dla BRE i Pekao. Nie powinno to doprowadzić do żadnej wyprzedaży, ale na cały sektor powinno mieć lekko negatywny wpływ. A ponieważ banki w ostatnim czasie były liderami wzrostów można obawiać się, że osłabienie w tym sektorze przełoży się w pewnym stopniu na szeroki rynek. Warto też zwrócić uwagę na niskie obroty, jakie towarzyszyły piątkowemu wzrostowi. Dodatkowo na wykresie uformowała się kolejna świeca z górnym cieniem. To mogą być symptomy osłabienia rynku w trakcie dzisiejszych notowań. Tak czy inaczej mało prawdopodobny jest dzisiaj większy ruch indeksów. Pierwszym wsparciem dla WIG20 jest podstawa piątkowej świecy - 1118 pkt. Następnym - poziom 1100 pkt.

W perspektywie kilku sesji możliwa jest jeszcze jedna próba wzrostowa. O tym czy do niej dojdzie zadecyduje rozwój koniunktury na zachodzie oraz decyzja RPP (posiedzenie jest dwudniowe a rozpoczyna się jutro). Przy założeniu utrzymania względnie dobrych nastrojów na rynkach zagranicznych oraz obniżenia stóp o 100 pkt bazowych można by oczekiwać ruchu WIG20 do luki bessy z 11 lipca: 1188 - 1192 pkt.