Do tej pory nasze indeksy w miarę dobrze odbijają stan koniunktury na światowych giełdach, więc można przypuszczać, iż tak będzie także w kolejnych tygodniach.

Wczorajsze notowania w USA od strony analizy technicznej nie wprowadził istotnych zmian. Dzień udało się zakończyć niewielkim wzrostem, więc krótkoterminowe linie trendu wzrostowego są nadal aktualne. Przypomnę, że ich przełamanie byłoby poważnym sygnałem, ostrzegającym przed zakończeniem zwyżkowej korekty. Do tego od kilku sesji aktywność inwestorów w Ameryce pozostawia sporo do życzenia, co można odczytywać jako wyczekiwanie na kolejne informacje z gospodarki, które pozwoliłyby bliżej określić jej perspektywy na resztę roku. I właśnie dziś zostaną opublikowane ważne dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku za lipiec i indeks zaufania konsumentów za sierpień. To jednak dopiero w drugiej połowie notowań. W pierwszej siłą rozpędu i krótkoterminowego trendu rynek będzie próbował rosnąć. To będzie się odbywać w takt giełd Eurolandu, które wczoraj trochę zapędziły się za mocno w spadkach i dziś powinny odbijać.

Ze spółek nie nadeszły żadne znaczące informacje. Znów zaczyna się pisać o Elektrimie, który ma problemy ze sprzedażą udziałów w ET. Ale ta spółka akurat na WIG20 ma niewielki wpływ. Trochę więcej znaczy dla TechWIG. Zresztą znikoma reakcja na obniżenie ratingów dla Pekao i BRE pokazała, że inwestorzy głównie patrzą na to, co dzieje się na świecie.