Spadek WIG20 wynosi już 3%, a obroty przekraczają 180 mln zł. Szerokość zniżki jest bardzo duża, bo spada 17 spółek z WIG20. podobna skala spadków ma miejsce na giełdach Eurolandu, które nadrabiają swój optymizm z wtorku.

Na WIG20 możemy już się pożegnać z koncepcją, że dzisiejszy spadek to ruch powrotny do przełamanych wczoraj 1151 pkt. Kupujący zupełnie dziś spasowali, a przypominając sobie kolejne odbicia z 2000 i 2001 r. można dojść do wniosku, że kończyły się one w podobny sposób, jak wygląda dzisiejsza sesja, czyli dużym spadkiem przy dużych obrotach. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać jutro, ale dzisiejsze spadki znacznie zmniejszają szanse na kontynuacje wzrostów.

Nie ma wątpliwości, że kluczowe będzie zachowanie giełd amerykańskich. Kontrakty na Nasdaq zniżkują o 12 pkt. zapowiadając atak na wsparcie w postaci szczytu z 30 lipca. Zamknięcie poniżej niego potwierdziłoby wczorajsze przełamanie krótkoterminowej linii trendu wzrostowego i pozwoliłoby spodziewać się udanej próby przebicia 1200 pkt. Warto zauważyć, iż Nasdaq100 już wczoraj przebił się poniżej górki z 30 lipca, co jest złym sygnałem dla Nasdaq Comp. DJIA będzie dziś walczył o utrzymanie miesięcznej linii trendu zwyżkowego, przebiegającej przy 8750 pkt. Dla S&P500 linia o takim samym znaczeniu znajduje się przy 920 pkt., więc obie są w zasięgu niedźwiedzi.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu