Reklama

Sesja na przeczekanie

Podczas każdego amerykańskiego święta, które łączy się z przerwą na giełdowych parkietach, nasi inwestorzy muszą męczyć się z brakiem zmienności i spadkiem obrotów. Dobrze widać wtedy spekulacyjny charakter większości graczy.

Publikacja: 02.09.2002 18:57

Odpuszczają oni sobie takie sesje, gdyż brak amerykańskich danych makro i wyników spółek uniemożliwia z reguły rozruszanie naszego grajdołka, paradoksalnie reagującego na te informacje znacznie mocniej, niż na rewelacje z polskich firm.

O samej sesji za wiele nie ma co pisać, bo żenująco niskie obroty mocno obniżają wymowę dzisiejszych ruchów. W tym roku tylko trzykrotnie na spółkach z WIG20 mieliśmy obroty niższe niż dzisiejsze 70 mln. Z kolei licząc wszystkie serie kontraktów, sesji z mniejszy wolumenem było w tym roku tylko 10. Poza poranną przeceną Eurolandu nie było absolutnie żadnych czynników mogących zachęcić inwestorów do większej aktywności.

Techniczny obraz nie uległ oczywiście zmianie. Cały czas poruszamy się na poziomie luki bessy z połowy lipca, gdzie przebiega teraz także 55-ciosesyjna średnia krocząca. Pierwszym wsparciem na wykresach intraday są linie przyspieszonego trendu wzrostowego. W przypadku indeksu, popyt będzie chciał powstrzymać zejście pod 1100 pkt., co wiązałoby się z załamaniem formacji podwójnego dna.

Na najbliższą sesję nie szykują się żadne fajerwerki. Prawdopodobny jest jedynie kilkupunktowy wzrost, będący tradycyjnym podciąganiem rynku przez fundusze, które będą chciały skorzystać z zapowiadających się także na wtorek niskich obrotów. Dzisiaj uniemożliwiły to spadki giełd europejskich, ale te wyczerpały już chwilowo swój niedźwiedzi potencjał, przynajmniej do czasu podania o 16:00 indeksu obrazującego poziom aktywności w amerykańskim sektorze usług.

Marek

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama