Indeks wychodzi nad ostatni szczyt, ale póki co bardziej to zasługa
pojedynczych transakcji na największych spółkach, niż jakiegoś zwiększonego
rynkowego optymizmu. Kontrakty mimo dużej 10 pkt ujemnej bazy specjalnie nie
przejmują się tymi harcami i spokojnie czekają na 1045 pkt. Tutaj większy
ruch zapewnią zapewne dopiero dane w USA. Jeśli byłyby dobre, to do wzrostu