Nasz rynek zareagował dość stanowczo i wybił się z trwającej przez ponad pięć godzin konsolidacji pomiędzy 1103-1115 pkt. To oczywiście niedobry sygnał, bo oznacza, iż nie uda się już chyba przebić ponad poprzedni szczyt. Na wielu spółkach potworzyły się bardzo nieciekawe świece, co może sugerować, że sesja miała dystrybucyjny charakter. Zważywszy na to, iż wzrostowi towarzyszy bardzo duży, jak na ostatnie czasy, obrót fiasko przy teście oporu jest złym znakiem na najbliższą przyszłość. Jednocześnie nie przeceniałbym go z tego względu, że od półtora miesiąca mamy trend boczny i sytuacja na rynku dość często i niespodziewanie się zmienia. Wygląda jednak na to, że po takich notowaniach dojdzie niedługo do ponownego sprawdzianu wytrzymałości poziomu 1040 pkt.
Kilka dużych spółek z wcześniejszych sporych plusów przeszło na minusy. Chodzi głownie o Softbank i Prokom, spadające przy bardzo dużych obrotach po około 3%. Słabo wypada Agora, która utwierdza się poniżej przełamanego wsparcia w postaci zamknięcia z 2 sierpnia. Od ostatniego maksimum odbił się PKN, pomimo znacznej mobilizacji sił popytu.
Wzrosty w Eurolandzie uległy dalszemu ograniczeniu, więc sytuacja głównych indeksów pozostaje niewesoła. Dzisiejsza zwyżka wygląda na odbicie po ostatniej przecenie. Inwestorzy w USA będą musieli zastanowić się, czy ważniejsze jest odsunięcie zagrożenia wojną w Iraku, czy też kolejny sygnał słabnięcia gospodarki. Racjonalne byłoby to, że po krótkim zachłyśnięciu się wiadomością o Iraku, inwestorzy trzeźwo spojrzą na rynek i zaczną realizować zyski. Nasdaq zaczął od 1,7% wzrostu, DJIA zyskuje 0,8%.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu