Szczególnie źle prezentują się dziś Pekao, Agora i Prokom. Wszystkie tracą po około 3% przy znacznych obrotach. Pierwszy z tych walorów zniżkuje do wsparcia przy 84,60 zł, wyznaczającego linię szyi podwójnego szczytu. Dlatego zamknięcie poniżej tego poziomu zakończy prawdopodobnie trwającą od pierwszej połowy sierpnia korektę wzrostową i zagrozi dołkowi przy 72,40 zł. Agora kryzys przeżywa od końca sierpnia, a ostatnie sesje, kiedy to nie uczestniczyła we wzrostach na całym rynku, wysyłały sygnały o zbliżających się spadkach. Potwierdza się zasada, że warto zwracać uwagę na spółki, które nie rosną, gdy prawie cały rynek rośnie. Zachowują się one zazwyczaj najgorzej w momencie, gdy na parkiet wracają zniżki. Agora spada poniżej zamknięcia z 12 sierpnia, co jest wstępem do ataku na lipcowy dołek. Prokom kosztuje dziś już tylko 105 zł, czyli niewiele więcej, niż na początku miesiąca, gdy ustanawiał tegoroczne minimum. W jego przypadku zniżka poniżej 100 zł jest coraz bardziej prawdopodobna, a fakt, że wystarczyły tylko dwa dni, by odebrać bykom prawie wszystko to, co zyskały przez poprzednie dwa tygodnie, jest potwierdzeniem siły podaży. Dwie długie czarne świece nie nastrajają optymistycznie na resztę tygodnia.
DAX w oczekiwaniu na początek sesji w USA i dane o sierpniowej inflacji zamarł na poziomie 3,5% niższym od wczorajszego zamknięcia. Inflacja wzrosła o 0,3% wobec oczekiwań na poziomie +0,2%. Deficyt handlowy był sporo mniejszy, niż się spodziewano, ale te dane dotyczą lipca, więc dość dalekiej przeszłości.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu