Co prawda został nieco przekroczony poziom 1065 pkt., który tą konsolidacje od dołu ograniczał, ale ze względu na niskie obroty można uznać to za nieistotne. Gdyby jednak udało się dziś zasłonić wtorkową lukę bessy, czyli zamknąć dzień ponad 1076 pkt., trzeba będzie przyznać, iż pesymistyczne wnioski z wczorajszych notowań były przedwczesne i rynek pozostaje w trendzie bocznym.

Najwięcej dziś odbija KGHM, zyskujący 4%. Może to nieco dziwić z uwagi na spadające nadal ceny miedzi, które przekroczyły poprzedni dołek potwierdzając tym samym istnienie silnej tendencji w dół. Ale KGHM to jedna z najsłabszych spółek na rynku, która niewiele odbiła się od poprzedniego dołka. To czyni ją relatywnie tanią i może zachęcać do krótkookresowego kupna. Ja odczytywałbym to jako kolejny sygnał determinacji w obronie wsparcia przy 10,40 zł. Inwestorzy kupują to co zostało najwięcej przecenione, a spółki relatywnie drogie (ComputerLand, Agora, banki) nie znajdują amatorów.

Nasz rynek swojej szansy szuka jeszcze w tym, że obroni się lipcowy dołek na S&P500. A to, czy dziś dojdzie do ataku na to wsparcie będzie w dużym stopniu zależeć od danych o sprzedaży używanych domów. Coraz więcej mówi się o możliwości pogorszenia się sytuacji na rynku nieruchomości i inwestorzy mogą być bardzo wyczuleni na potwierdzające taki scenariusz informacje. Oczekuje się, że sprzedaż wyniosła w sierpniu od 5,4 do 5,65 mln wobec 5,33 w poprzednim miesiącu. Ale te dane dopiero o 16.00, a na razie kontrakty na indeksy z USA wskazują na zwyżki rzędu 1% na początku sesji.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu