Patrząc na Pekao widać, że do jego obrony został zmobilizowany bardzo duży kapitał. Świadczy o tym także poziom obrotów, które na całym rynku przekroczyły 200 mln zł.
Jednak przy tych wszystkich pozytywnych sygnałach warto zwrócić uwagę, że większy wzrost odnotowały tylko 2 spółki i to te, na których obroty były dość skromne. Po 3% wzrosły TP S.A. i BPH PBK. Dlatego po jednodniowym wzroście trudno przechodzić na stronę byków zwłaszcza przy wciąż tak niepewnych nastrojach na światowych giełdach.
Początek sesji w USA przyniósł poprawę, ale w porównaniu ze skalą przeceny z ostatnich dni trudno to uznać za przełom. Nie można tego traktować inaczej, jak w kategoriach korekcyjnego odbicia. Nasdaq jeszcze nie wypełnił zasięgu zniżki, wynikającej z formacji głowy z ramionami, S&P500 dopiero co przełamał lipcowy dołek i dopóki powyżej niego nie powróci powinien kontynuować spadki. O DAX-ie nie ma co wspominać, bo tam bessa jest najbardziej zaawansowana.
Niestety, potwierdza się, iż najtrudniej być prorokiem we własnym kraju. Od jutrzejszej sesji będziemy oczekiwać potwierdzenia siły, jaką rynek wykazał w dniu dzisiejszym. Wzrost obrotów daje nadzieję, że kolejne sesje będą przebiegać bardziej interesująco.
Krzysztof Stępień