Nadal istnieje szansa na dotarcie przez indeks do 1161 pkt. Obroty są małe, co tym bardziej skazuje na korekcyjny charakter sesji. W sumie musimy jednak pamiętać, że ostatnia poprawa nastrojów to cały czas część szerszego trendu bocznego.
Do niepokojów związanych z wynikiem referendum irlandzkiego i rozpadem holenderskiego rządu doszły dziś obawy o trwałość koalicji SLD-UP-PSL. Polityków poróżniła kwestia prywatyzacji STOEN. Sprzedaż tej firmy niemieckiemu inwestorowi nie spodobała się ludowcom i zagrozili zerwaniem koalicji. Dolar dość wyraźnie dziś podrożał i dotarł do linii, łączącej na wykresie dolara do złotego kolejne szczyty od początku sierpnia. Ewentualne wybicie ponad nią byłoby sygnałem do głębszej przeceny naszej waluty. Ostatnie dni przynoszą również osłabienie czeskiej korony, co jest sygnałem, że inwestorzy pomimo optymistycznych wyników sondaży dotyczących irlandzkiego referendum, obawiając się rzeczywistych rezultatów.
Najsłabiej wypadają dziś Pekao, zniżkuje przy większym niż wczoraj wolumenie o ponad 1%, a także tracące po 2% Agora i ComputerLand. W przypadku pozostałych walorów zmiany są niewielkie, co dodatkowo utwierdza w przekonaniu, iż sesja nie ma większego znaczenia dla układu sił na rynku. Zamknięcie poniżej 1107 pkt. byłoby złym prognostykiem na przyszłość, ale do większego pesymizmu skłaniać będzie dopiero zasłonięcie ostatniej luki hossy, czyli zamknięcie poniżej 1093 pkt.
Nie bez znaczenia będzie przebieg dzisiejszych sesji w USA. Pomimo dużych wzrostów na futures nie jestem przekonany, czy po wczorajszych notowaniach inwestorzy na rynku kasowym "rzucą" się znów do kupowania akcji. Jeśli zwyżki będą kontynuowane to raczej w wolniejszym tempie.
Krzysztof Stępień