Korzystając z małego obrotu parę spółek pojedynczymi transakcjami podnosi
indeks i oba rynki już przy porannych szczytach. To jednak nieco inny wzrost
niż ten na początku sesji, kiedy w ciągu minuty obracało się na parkiecie
parę milionów. Teraz może w kwadrans wyrabiamy tą normę. Taki wzrost nie
przekonuje też inwestorów na kontraktach. Podaż nad dzisiejszymi maksami