Notowania rozpoczęły się na minusie, ale po krótkim spadku indeks zdecydowanie ruszył do góry. Bez większych problemów udało się wyprowadzić go na plus, ale po godzinie handlu bykom zabrakło sił i rynek zaczął osuwać się pod własnym ciężarem przy niewielkiej aktywności inwestorów. Pretekstem dla kolejnego ataku popytu okazało się zejście w okolice poziomu odniesienia, ale i tym razem wzrost był równie wyraźny co i krótki. W pozostałej części sesji mieliśmy w rezultacie stabilizację zakończoną jednak na pół godziny przed końcem notowań znowu nastąpiło pogorszenie nastrojów i wybicie w dół. Ostatecznie WIG20 nie zdołał utrzymać się powyżej piątkowego zamknięcia i zakończył dzień w jego pobliżu.
Uwaga inwestorów koncentrowała się dziś na największych blue chip`ach oraz sektorze bankowym. O ile jednak w przypadku banków w miarę dobra atmosfera zdołała utrzymać się do końca notowań, to na takich papierach jak TPSA, czy KGHM popyt cofnął się w końcówce i efekcie wcześniejsze wzrosty przerodziły się w stratę. Wśród papierów zniżkujących przodował natomiast Softbank na którym wyprzedaż spowodowały informacje o zakończeniu badania spółki w związku z przejęciem, z którego wynika, że niektóre aktywa mogą być przeszacowane. W rezultacie spółka spadła o ponad 7%.
Dzisiejsza sesja nie wnosi zasadniczych zmian do obrazu rynku. W dalszym ciągu krótkoterminowe perspektywy indeksu WIG20 są dość dobre jednak jest dość prawdopodobne, że w najbliższych dniach czeka nas odreagowanie ostatnich wzrostów. Za taką możliwością przemawia bliskość oporu w okolicach 1146 pkt. i jego nieudany test, który miał miejsce na dzisiejszej sesji. Ograniczenie to tworzy przebite dno spadków wyższego rzędu z połowy grudnia ub.r., które zostało wprawdzie naruszone pod koniec sierpnia jednak wówczas nie udało się zbyt długo utrzymać rynku powyżej. W dalszym ciągu można więc w tym rejonie spodziewać się aktywniejszej podaży i w tej sytuacji opór ten ciągle zachowuje ważność. W chwili obecnej nie ma jednak powodów by ewentualne osłabienie traktować inaczej niż jako kilkusesyjny ruch korekcyjny, po którym prawdopodobny jest kolejny impuls wzrostowy i zdecydowany atak na kluczową barierę podażową w przedziale ok. 1170 - 1175 pkt.