Trzeba przy tym pamiętać o zdecydowanej podaż, jaka uaktywniła się w końcówce poniedziałkowej sesji, która również i dziś może dać znać o sobie. Trudno jest ocenić, jaki wpływ na naszych inwestorów może mieć świadomość zbliżającego się odreagowania wzrostów w USA, bo przecież indeksy nie będą tam rosły w nieskończoność. Zresztą wciąż nie można wykluczyć, iż kolejna korekta bessy zakończy się na zbliżonym do obecnego poziomie. Tych niewiadomych, jeśli chodzi o zagraniczne giełdy jest sporo i tym trudniej ocenić, jak w tej sytuacji zachowa się nasz rynek.
WIG20 znalazł się o krok od kluczowego w średnim terminie oporu przy 1162 pkt. Na razie jest jeszcze za wcześnie mówić o szansach na jego przełamanie, ale chyba większość inwestorów jest świadoma, że gdyby tak się stało powstanie możliwość zwyżki do poziomu 1280 pkt. To może zachęcać do wyprzedzania przebieg zdarzeń na rynku i kupowania akcji, zanim ostatecznie rozstrzygnie się los oporu przy 1162 pkt. Gdyby takie zachowania miały mieć miejsce trudno będzie o mocniejszą korektę w najbliższych dniach i na poważniejsze rozstrzygnięcie przyszłoby nam zaczekać przynajmniej do przyszłego tygodnia.
Układ techniczny jest zatem wyraźny. Opór jest przy 1162 pkt., a wcześniej przy 1151 pkt. (górne ograniczenie świecy z 28 sierpnia), wsparciem jest ostatnia luka na poziomie ok. 1100 pkt. Sygnałem, że będzie ona testowana stanie się zamknięcie poniżej 1125 pkt.