Tylko te dwie spółki notują poważne wzrosty. Na reszcie jest w miarę
spokojnie. Początkowy atak podaży (jeśli można w ogóle o czymś takim mówić
przy tak znikomym obrocie) na KGH i PKN został częściowo powstrzymany.
Kontrakty nadal stoją na 1157 pkt. Widać, że ciężko przychodzi im pokonanie
poziomu szczytu na 1158 pkt z poniedziałku. Wprawdzie mamy maksa na 1160 pkt