Po zjeździe do 1145 pkt rynek obecnie wpadł w jakże dobrze nam znane
uspokojenie. Ostatni cały tydzień tak właśnie wyglądał. Mały ruch na
początku sesji i marazm aż do ostatniej godziny, w czasie której mogło się
coś wydarzyć, choć wcale nie musiało. Czy dziś będzie podobnie? Na razie
wszystko na to wskazuje. A szkoda. Z 47-48. KJ