Reklama

Opory ze wzrostem

W czasie sesji mieliśmy okazję zaobserwować kolejne maksimum panującego od kilku tygodni trendu. Można się więc domyślać, że rynek znajdował się nadal w trendzie wzrostowym. Tak, ale tylko połowicznie. Ta sesja różniła się znacznie od poniedziałkowego wybicia.

Publikacja: 29.10.2002 18:35

Po pierwsze, biorąc pod uwagę zamknięcia, zanotowano spadek cen (o 2 pkt.). Jest to wynikiem faktu, że po porannym wyskoku (do 1193 pkt.) rynek nie miał już sił na kontynuowanie tak dynamicznego ruchu wzrostowego. Korekta nie była jedna zbyt głęboka - ceny spadły raptem 1 pkt. poniżej poziomu otwarcia (minimum sesji na 1178 pkt.). Między tymi poziomami dokonała się znakomita większość transakcji. Po południu mieliśmy do czynienia z drugim atakiem popytu, który przyniósł w konsekwencji nowe maksimum, ale tylko 1 pkt. lepsze od poprzedniego. Atak nie sprowokował do większej aktywności reszty graczy. Popyt nie znalazł naśladowców, a posiadacze krótkich pozycji się nie zlękli. Ceny powróciły więc do obszaru, w którym znajdowały się prawie przez całą sesję.

Po drugie, wspomniany nieudany atak stawia dalszy dynamiczny wzrost pod znakiem zapytania. Wygląda na to, że rynek dojrzewa do korekty nieco głębszej, niż miało to miejsce ostatnio. Trend na razie nie jest zagrożony, bo do tego potrzeba by było już znacznie większej obniżki.

Scenariusz większej korekty zdaje się potwierdzać reakcja na opublikowany o 16.00 fatalny wskaźnik zaufania konsumentów w USA. Tak u nas, jak i w USA przeważały ostatnio wzrosty. Teraz posiadacze długich pozycji są pod presją realizacji zysków. 7-pkt. spadek na fixingu jasno pokazuje, jaki drzemie tu potencjał. Zasięg korekty? Aby trend nie był zagrożony, raczej nie powinna ona sprowadzić cen poniżej poziomu ostatniej konsolidacji.

Kamil

Jaros

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama