Na rynku nie zrobiło większego wrażenia obniżenie przez Merrill Lynch rekomendacji dla Pekao z kupuj do neutralnie. Analityk sporządzający tą rekomendację uzasadnił taki krok, przekroczeniem ceny docelowej, wyznaczonej na 100 zł. Podkreślono, że utrzymuje się ryzyko rozczarowujących wyników banku, w wyniku obniżenia się przychodów i tworzenia rezerw. Obniżono też prognozę zysku na przyszły rok o 12%, do 1,14 mld zł.
Europejskie giełdy utrzymują się na plusach, jednak nie odrabiają nawet połowy z wtorkowej przeceny. Największa szwedzka grupa budowlana Skanska podała zbliżone do prognoz wyniki za trzy kwartały, ale spodziewa się spadku popytu na kluczowych dla siebie rynkach w przyszłym roku. To kolejna informacja pokazująca przyszłość w niezbyt różowych kolorach.
Szef NBP powtórzył opinię, że stopy procentowe są u nas na poziomie odpowiednim lub niemal odpowiednim do obecnej sytuacji gospodarczej. Jest to przesłanie do rynków, że seria obniżek stóp dobiegła lub dobiega końca, ale po reakcji rynku walutowego, czy mówiąc konkretniej braku takiej reakcji widać, że inwestorzy oczekują dalszego łagodzenia polityki monetarnej.
W końcowej części notowań będziemy obserwować, czy WIG20 poradzi sobie z oporem na wysokości 1190 pkt. Jego przebicie dałoby sygnał do dalszych wzrostów. Kolejne fiasko oznaczać będzie kolejny przystanek we wzrostach lub też rozpoczęcie głębszej korekty. Tyle tylko, że na WIG20 nie ma zbyt wiele miejsca na nią, bo zamknięcie poniżej 1162 pkt. anulowałoby średniookresowy sygnał kupna w postaci przełamania sierpniowego szczytu.
Krzysztof Stępień