Jak na razie nie doszło do zasadniczych zmian sytuacji technicznej, jednak kilka niepokojących sygnałów sugeruje, że w najbliższym czasie należy liczyć się z ryzykiem wyraźniejszej korekty wzrostów. Jednym z nich pozostaje nie zdobyty opór na poziomie 1194 pkt., gdzie znajdują się lokalne wierzchołki z połowy lipca br. Został on wprawdzie naruszony jednak decydujące jest pokonanie w cenach zamknięcia, co jak na razie się nie powiodło. Nie jest to więc najlepszy prognostyk, tym bardziej, że stosunkowo blisko czekają jeszcze ważniejsze bariery podażowe, jak chociażby położone na wysokości ok.1220 pkt. 50% zniesienia spadków z maja czy też szczególnie istotna z punktu widzenia krótkiego okresu luka bessy z końcówki czerwca w przedziale 1239-1261 pkt.

Spore obawy budzi również zachowanie najszybszych oscylatorów. Stochastic znowu skierował się w dół powracając poniżej swej średniej w wyniku czego powstała na nim kolejna negatywna dywergencja.

Wczorajszy wzrost na rynkach amerykańskich powinien wpłynąć pozytywnie na początek dzisiejszej sesji na naszym parkiecie. W związku z tym można oczekiwać, że otwarcie będziemy mieć na plusie, ale dobre nastroje mogą ograniczyć się jedynie do pierwszej fazy notowań. Później może dojść do osłabienia, szczególnie w strefie ok. 1194-1198 pkt. i niewykluczone, że będzie ono wstępem do kilkuseryjnego ruchu spadkowego.