Jednym z impulsów była jednogłośnie uchwalona przez ONZ rezolucja, nakazująca Irakowi rozbrojenie. Odebrano to jako możliwość rychłej wojny na Bliskim Wschodzie. Negatywne wiadomości nadeszły też z jednej z czołowych spółek. McDonald's, największa światowa sieć restauracji szybkiej obsługi, ostrzegła, że nie będzie w stanie zrealizować tegorocznej prognozy wyników. W efekcie jej akcje zaczęły gwałtownie spadać. Indeks Dow Jones do godz. 18.00 spadł o 0,41%, a Nasdaq Composite obniżył się o 1,09%.
Wiadomości, które nadeszły z giełd za Atlantykiem, pobudziły też po południu wyprzedaż na, spokojnych wcześniej, czołowych giełdach zachodnioeuropejskich. W Londynie, gdzie wskaźnik FT-SE 100 stracił 1,14%, najchętniej pozbywano się walorów banków takich jak Barclays, czy HSBC, ponieważ spekulowano, że Bank Anglii w najbliższych miesiącach nie zmieni oprocentowania. W defensywie był też operator sieci telefonii komórkowej - Vodafone, ponieważ wszystko wskazuje na to, że Vivendi Universal będzie walczyć z nim o przejęcie kontroli nad spółką francuską firmą z branży telefonii komórkowej - Cegetel. W Paryżu taniały papiery koncernów high-tech - Cap Gemini i STMicroelectronics - na co wpływ miały słabe wyniki niemieckiego producenta półprzewodników Infineona. Rosły akcje Vivendi Universal, który zapowiedział sprzedaż udziałów w branży użyteczności publicznej. Indeks CAC-40 spadł w piątek o 1,72%. Do godz. 18.00 o 2,23% obniżył się frankfurcki DAX. Poza Infineonem, taniały tam też m.in. papiery firmy chemicznej Henkel, która rozczarowała wynikami. Jasnym punktem była natomiast inna spółka z tej branży BASF, która spodziewa się lepszych rezultatów od wcześniej prognozowanych.
Łukasz
Korycki
PARKIET