Zaczęło się od TPS (czyżby przeciek związany z wynikami?). Kilka mocnych
zleceń sprzedaży zbiło szybko kurs do 13,6. Potem poszły równie interesujące
zlecenia na pozostałych dużych spółkach. Kontrakty zareagowały błyskawicznie
spadając do 1155 pkt czyli 10 pkt od poziomu maksimum jakie zostało
osiągnięte tuż po publikacji danych w USA. Brakło 3 pkt do oporu. Z 56-57.