Przyczyny spadku można upatrywać w obniżeniu rekomendacji przez ING Securities, ale to mało przekonujące tłumaczenie. Również Telekomunikacja nie może się podnieść po ostatniej zniżce i oscyluje wokół 13,15 zł. Po wynikach znów mocno spada Softbank. W sumie WIG20 tylko na początku sesji flirtował z oporem przy 1162 pkt., ale teraz jest ponad 15 pkt. niżej. Obroty na całym rynku wynoszą ponad 75 mln zł, więc mają szansę być większe, niż wczoraj.

To wszystko dzieje się przy niezłych nastrojach na europejskich giełdach. Co prawda zwyżki są dużo mniejsze, niż wczoraj, ale to i tak oznaka dalszej poprawy kondycji tych rynków.

Niewykluczone, że zaniepokojenie inwestorów wywołało potwierdzenie przez komisarza Verheugena, że rozszerzenie Unii nastąpi kilka miesięcy później, niż planowano. Jeśli na naszym rynku pojawiła się jakaś grupa zagranicznych spekulantów, zwabiona przybliżającym się terminem akcesji, to w tym kontekście można upatrywać powodu do realizacji zsyków.

Ale to wszystko domysły, więc trzeba się obecnie skupić na tym, co mówi analiza techniczna. Opór przy 1162 pkt. jest wciąż niepokonany i dopóki to się nie stanie trzeba się liczyć z dalszymi zniżkami. WIG20 ma wsparcie na poziomie 1135 pkt. i ewentualne jego przełamanie będzie sygnałem do ataku na lukę hossy z połowy października.