Niektórzy mogli to zinterpretować jako sygnał ożywienia gospodarczego, skoro producenci okazali się skłonni do silniejszej podwyżki cen swoich produktów. Jednak już trzy kwadranse później podana wartość produkcji przemysłowej podważyła tę tezę - sektor wytwórczy skurczył się o 0.8%. Inwestorzy będą jeszcze czekali na wstępne dane o poziomie zaufania konsumentów w listopadzie, ale wydaje się, iż osłabienie dolara w dalszej części sesji jest dziś nieuniknione.
Rynek krajowy znajduje się dzisiaj w zupełnie nieciekawym trendzie bocznym. Notowania USD/PLN ustabilizowały się na poziomie wczorajszego zamknięcia i wydaje się, że do końca dnia nie powinno to się już zmienić. Niektórzy inwestorzy wstrzymują się co prawda z transakcjami w oczekiwaniu na krajową inflację w październiku, ale te dane już od dawna nie wzbudzają silniejszych emocji. Mediana oczekiwań analityków wynosi 1.0%.