Pozwalają one wyprowadzić WIG20 na wyższe poziomy stosunkowo niewielkim nakładem środków. To nie rokuje dobrze na kolejne dni, ale też nie ma co przesadzać. Poszczególne sesje na GPW potrafią wyglądać bardzo odmiennie. Czasami zdarza się, że niewielki wzrost przy niskich obrotach jest wstępem do większego ruchu w górę, ale równie często takie podciąganie kursów jest przygotowaniem pod przyszłą dystrybucję. Dzisiejszy dzień nie dał odpowiedzi na pytanie o to, jak dalej będą przebiegać notowania.

Wciąż wybicie ponad 1162 pkt. trzeba uznawać za fałszywe. W oparciu o ten fakt można budować pesymistyczne scenariusze na przyszłość, ale i tak najwięcej będzie zależało od tego, co stanie się na świecie. Środowa sesja na DAX-ie jest bardzo słaba. Początek notowań też nie przynosi wzrostów. Ale jeszcze nic się nie rozstrzygnęło. Ciekawa będzie reakcja inwestorów na dane o liczbie rozpoczętych nowych budów, która znacząco spadła (o ponad 11%). Zobaczymy, czy ta informacja wywoła zaniepokojenie wśród inwestorów. Jeśli tak to otrzymamy sygnał, że ich nastawienie zmienia się na bardziej negatywne i zaczynają przeważać obawy o przyszłość. Ostatnie sesje pokazały, że brak złych informacji już nie wystarcza do wzrostów.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu