Widocznym skutkiem spowolnienia (które przy określonej polityce rządów przyczyniło się do nie wypełnienia kryteriów paktu stabilizacyjnego) jest wszczęcie przez Komisję Europejską postępowania dyscyplinarnego wobec Niemiec i ostrzegawczego wobec Francji. Problemy tych gospodarek wynikają m.in. z niższego niż przewidywano wzrostu gospodarczego. W swojej ostatniej wypowiedzi większe obawy z osłabieniem wzrostu niż z inflacją wiąże członek rady EBC - Ernst Welteke. Wszystko to sugeruje, że na najbliższym posiedzeniu EBC możemy spodziewać się obniżki stóp procentowych, mimo że podczas ostatniego spotkania z analitykami Wim Duissenberg wspominał o strukturalnych przyczynach inflacji.

Patrząc na rynek i konkretne spółki nie można jednak przeceniać wpływu makroekonomii. Najlepszym tego przykładem są dobrze zarządzane prywatne spółki, które spełniając oczekiwania Klientów odnotowują świetne wyniki mimo ogólnie złej koniunktury. Poprzednio wspominałem o "rodzynkach" z branży lotniczej, obecnie jako przykład podaję Nissana, który w I połowie b.r. zanotował rekordowy zysk netto (wzrost o 25%) przy wzroście sprzedaży o 10%. Nikomu raczej nie trzeba w tym miejscu tłumaczyć w jakiej kondycji znajduje się gospodarka Japonii - macierzystego kraju tej spółki. Z bliższego otoczenia można wskazać na przykład Inter Groclin - spółkę która mimo wiadomej koniunktury utrzymuje wysoką dynamikę wzrostu przychodów przy bardzo dobrej rentowności. Reasumując nawet jeśli oczekiwane ożywienie będzie następowało wolniej niż byśmy tego chcieli, zawsze znajdą się spółki, w które warto zainwestować mimo ogólnie nie najlepszego nastroju.

Maciej Czajkowski DM BOŚ SA.