Reklama

Indeks na wczorajszym zamknięciu

Publikacja: 03.12.2002 11:48

Z porannych plusów kontrakty amerykańskie zeszły w okolice wartości

teoretycznych (otwarcie prawie na zero), co w dużej mierze zasługą spadków

na rynkach europejskich. U nas jednak na razie nikt na ich słabość nie

zwraca zbytniej uwagi. Wszystko bowiem zależy od dalszego zachowania samego

USA, gdzie po nieudanym ataku na opory Dow.gif SP500.gif mamy dzisiaj dość

Reklama
Reklama

ważną sesję. Wprawdzie na razie nie zapowiadają się żadne większe wahania

(brak danych makro, czy istotnych informacji o spółkach), ale bliskość

oporów prowokuje zawsze do aktywniejszego handlu - podaż do realizacji

zysków, fundusze do przepchnięcia rynku przez opory za wszelką cenę. U nas

sesja za wcześnie się kończy, by reagować już dzisiaj na te walki. Mieszamy

się więc na razie we własnym sosie, nie patrząc na resztę rynków. Jak na

Reklama
Reklama

razie utknęliśmy przy sesyjnych maksach. Warto zauważyć, że większość tego

przedpołudniowego 10 pkt. wzrostu (odrabiania strat) odbyła się praktycznie

bez obrotu. 53 54 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama