Wspinaczka trwa dalej, ale ostatnich maksów na kontraktach indeks jak na
razie już nie potwierdził. Podaż na największych spółkach znacznie trudniej
przejść niż na kontraktach. Trudno mówić o sile rynku, gdy obroty zaledwie
przekraczają 20 mln, a perspektywa ECB podgrzewa atmosferę. Wyrównaliśmy do
Eurolandu i tyle. O wyniku sesji tak naprawdę zadecyduje dopiero końcówka.