Reakcja inwestorów pokazała, że obniżka w tej skali była już wliczona w ceny, więc nie zadecyduje o obliczu czwartkowej sesji. Tak więc teraz wszystko chyba zależy od notowań kontraktów na amerykańskie indeksy i początku sesji w USA. Nie wydaje się, by cotygodniowy raport z rynku pracy mógł przesądzić o obliczu sesji. Analitycy spodziewają się, że liczba nowych bezrobotnych wyniosła w ubiegłym tygodniu 375 tys. osób wobec 364 tys. w poprzednim okresie.

U nas WIG20 pozostaje na wysokości 1243 pkt., czyli niecały 1% ponad ostatnim zamknięciem. Obroty są na podobnym poziomie, jak wczoraj, ale koncentrują się głównie na dwóch spółkach - TP.S.A. i Pekao. W sumie na nie przypada połowa aktywności rynku. Telekomunikacja odbija o 2%, do 14,50 zł, Pekao zyskuje niecały 1% i kosztuje 99,70 zł. Te zmiany nie wpływają na obraz spółek w dłuższym terminie. O 3% spada Budimex, ale ma on ograniczone znaczenie dla wartości indeksu. Po około 2% rosną Computerland i BPH PBK.

Kontrakty na amerykańskie indeksy są nieznacznie na plusie, ale to po dwóch dniach spadków jest naturalną reakcją. Wydaje się jednak, że po wczorajszym nieudanym ataku na wsparcia indeksy w USA mają szansę uniknąć dzisiaj zniżki. Jednocześnie będą utrzymywać się obawy o ostrzeżenia z kolejnych spółek.

WIG20 wsparcie ma na poziomie 1219 pkt. i dziś jest ono niezagrożone. Opór wciąż jest ten sam - 1257 pkt.