Przełamanie przez DAX-a i CAC ważnych wsparć stało się wyraźnym sygnałem, że te indeksy wracają do bessy i że bez testu tegorocznych dołków nie obejdzie się. Również w USA sytuacja wygląda coraz bardziej niepokojąco. Co prawda tam średnioterminowe wsparcia się utrzymały, ale nie wiadomo na jak długo. Czy w sytuacji rosnących zagrożeń znajdą się u nas inwestorzy skłonni mocniej angażować się w akcje? Jest to mało prawdopodobne. Dlatego czeka nas albo powolne osuwanie się w dół, albo całodniowy marazm. Małe obroty sugerują marazm i wyczekiwanie na dalsze sygnały ze świata.
Ze wskaźników technicznych warto zwrócić uwagę na MACD, który osiągnął poziom równowagi i gdyby rynek miał wrócić do wzrostów, to powinien on zostać obroniony. Niekorzystnym czynnikiem jest spadek Stochastica do najniższego poziomu od końca lipca. Po odbiciu od poziomu równowagi w kierunku swojej średniej zmierza tygodniowy MACD. Tu istotnym sygnałem będzie to, czy ją przetnie, czy się od niej odbije, ale o tym dowiemy się dopiero za jakiś czas.
W Eurolandzie bez jednoznacznej tendencji. DAX odbija po mocnej przecenie z piątku, ale CAC jest na małym minusie. FTSE niewiele zmienia swoją wartość. Zatem czekamy spokojnie na rozwój wypadków. WIG20 wsparcie ma przy 1169 pkt. i jego przekroczenie powinno sprowadzić indeks przynajmniej do 1135 pkt. Oporem pozostaje strefa 1177-82 pkt.