Poprawiły się obroty, które zbliżają się do 40 mln zł. Najbardziej wzrost podaży widać na PKN, który traci ponad 1% i jest wyceniany na 17,65 zł. Tutaj dominacja niedźwiedzi jest wyraźna widoczna, a od ostatniego szczytu kurs stracił już 10%. Do tego 18 grudnia została przełamana linia trendu wzrostowego, jaki zaczął się w połowie sierpnia, co pozwala dwudniową poprawę koniunktury traktować jako ruch powrotny do tej prostej. Wsparciem jest poprzedni dołek przy 17,50 zł.
Bardzo źle wypada Comarch, zniżkujący o ponad 3%. Licząc od dzisiejszego maksimum strata przekracza 5%. Zamknięcie luki hossy z końca października jest potwierdzeniem powrotu do bessy i zapowiedzią ataku na historyczny dołek.
Większe zwyżki notujemy na mniejszych spółkach, głównie mało płynnych. Najładniej wygląda wzrost Rolimpexu (o ponad 2%), któremu towarzyszą spore obroty.
W krótkiej perspektywie warto zwrócić uwagę na 60min MACD, który dotarł w piątek do poziomu równowagi i dziś odbija się od niego, zagrażając ponowieniem sygnału sprzedaży. Może on zostać jeszcze dziś wygenerowany, jeśli byki nie wykażą się większą aktywnością. To także będzie wiarygodną przesłanką, wskazującą na spadek przynajmniej do 1135 pkt.
W Eurolandzie nadal bez jednoznacznej tendencji. CAC nieznacznie traci, DAX i FTSE odbijają po piątkowej przecenie. Kontrakty na amerykańskie indeksy są nieznacznie na plusie, ale trudno z tego coś prognozować przed sesją na rynku kasowym.