Zamknięcie ponad tym oporem powinno dać w rezultacie udany atak na szczyt z początku grudnia przy 1256 pkt. Jeśli jednak byki nie będą w stanie przedostać się ponad 1219 pkt. na zamknięciu na rynku utrzymywać się będzie obawa o powstanie na wykresie formacji głowy z ramionami, obejmującej ostatnie 2 miesiące notowań. Na taką możliwość wskazuje dzienny RSI, który wykonał ruch powrotny do przełamanej w grudniu linii kilkumiesięcznych wzrostów. Ciekawa jest też to, że pomimo mocnej piątkowej zwyżki dzienny MACD nie ponowił sygnału kupna. Jest to ostrzeżenie, że nawet gdyby został przełamany grudniowy szczyt to wcale nie musi się okazać to trwałą zdobyczą byków.
W zasadzie trudno upatrywać przyczyny piątkowego wzrostu gdzie indziej, niż na światowych giełdach. Z tego wynika, że również w tym tygodniu sytuacja na tych rynkach będzie istotnie oddziaływać na nasz parkiet. W USA coraz bardziej zbliża się sezon publikacji wyników za ostatni kwartał. Tym razem, przeciwnie niż w 2 poprzednich kwartałach, inwestorzy zaczęli kupować akcje przed publikacją wyników, co jest pewnie związane z niewielką ilością ostrzeżeń ze spółek. Pozostaje jednak pytanie, czy ta nieduża ilość ostrzeżeń nie uśpiła inwestorów i podawane dane spełnią oczekiwania. Jeśli nie to druga połowa stycznia może przynieść pogorszenie nastrojów.
Jednak w perspektywie tego tygodnia przewagę powinny utrzymać byki. Ich pozycji może zagrozić dzisiejsza publikacja indeksu aktywności gospodarczej ISM w usługach, lub piątkowy raport z rynku pracy za grudzień.
WIG20 opór ma na poziomie 1219 i potem przy 1256 pkt., wsparciem jest 1199 pkt., a potem luka hossy pomiędzy 1177-96 pkt.