Z największych spółek zniżkuje głównie Pekao, tracący 1,5% i wyceniany na 95,20 zł. W przypadku reszty walorów z WIG20 zmiany cen są kosmetyczne i dlatego trudno stawiać mocniejsze tezy. Piątkowy zryw w górę znacznie poprawił nastroje i póki co niewiele osób spieszy się ze sprzedażą akcji.

Atmosferę nieco zepsuły wczorajsze zmiany w rządzie. Szczególne zaniepokojenie może wzbudzać odejście Kaczmarka, który przez zagranicznych inwestorów był dobrze postrzegany. Ale znaczenie tego czynnika nie powinno wykraczać poza dzień dzisiejszy. Od spadków zaczęły się też notowania w Niemczech. Znalazła tu swoje odbicie publikacja słabych danych o listopadowej sprzedaży detalicznej. Pozytywnie na rynki oddziałuje oczekiwanie na szczegóły pakietu pomocowego dla amerykańskiej gospodarki, który dziś ma przedstawić prezydent Bush. Tu jednak trzeba zauważyć, że inwestorzy dyskontują ten pakiet od początku roku, więc nie ma co oczekiwać przełomu.

Dopiero o 16.00 zostaną opublikowane dane z USA. Dziś będą to listopadowe zamówienia fabryczne. Według prognoz zmniejszyły się one o 0,5-0,7% wobec wzrostu o 1,2% w poprzednim miesiącu. Ostatni wzrost wskaźnika ISM, pokazujący poprawę w sektorze przemysłowym pozwala z pewnym optymizmem czekać na te dane.

W sumie zapowiada się niezbyt interesują sesja. WIG20 wsparcie ma w połowie piątkowej świecy przy 1209 pkt., a potem przy 1199 pkt. Opór wyznacza wczorajsze maksimum na wysokości 1232 pkt. Niewykluczone, że przedział 1209-1232 pkt. wyznaczy ramy dzisiejszych notowań.